Pekin zadowala się wolniejszym wzrostem
Dane o konsumpcji paliw, akcji kredytowej czy inwestycjach w środki trwałe mówią o spowolnieniu. Cel wzrostu na 2026 r. wydaje się jednak niezagrożony.
To, że wojna USA z Iranem nie doprowadziła do o wiele większego wzrostu cen ropy naftowej, jest częściowo tłumaczone tym, że Chiny „ograniczyły” popyt na ropę. Oficjalne chińskie statystyki dotyczące konsumpcji tego surowca nie są dostępne, ale analitycy szacują ten wskaźnik na podstawie produkcji rafinerii w Chinach oraz importu produktów naftowych. Ich szacunki wskazują, że w drugim kwartale doszło w ChRL do spadku popytu na ropę o 12 proc. rok do roku. Być może te dane są zawyżone. Import produktów naftowych z Iranu mógł bowiem być wyższy od oficjalnego, a mniejsze rafinerie mogły sprzedawać nieco więcej produktów. Na rynek trafiała też ropa z rezerw, ale głównie komercyjnych.
Barwy spowolnienia
Różne źródła sugerują, że od maja uwolniono z rezerw od kilkudziesięciu do nawet 100–150 mln baryłek surowca. Dane chińskiego Narodowego Biura Statystycznego wskazują, że produkcja benzyny w Chinach w drugim kwartale spadła o 9,9 proc. rok do roku – do 3,12 mln baryłek dziennie, natomiast produkcja oleju...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)