Harce wojewódzkie
Harce wojewódzkie
RYS. ANDRZEJ JACYSZYN
Przed laty premier Cyrankiewicz, przemawiając w Jeleniej Górze, zwrócił się do mieszkańców z serdecznym powitaniem: Witajcie Zielonogórzanie! Jakkolwiek przemówień urzędowych nikt dokładnie nie słucha, tu niemile uderzyła w uszy różnica między elementem "jelenim" i "zielonym". Wszyscy poczuli się dotknięci, choć tylko nieliczni przypuszczali, iż premier nie wie, w jakim województwie się znalazł.
Pewien sekretarz partyjny z Białej Podlaskiej skarżył mi się kiedyś, iż w Centralnym Urzędzie Planowania pomylono go z kolegą z miasta Bielsko-Biała: urzędnicy wypytywali go o stan nartostrad w Szczyrku i budowę nowych wyciągów, o czym on, człowiek całkowicie nizinny, wiedzieć nie mógł. Tu znowu mylący okazał się element "białości", który kojarzy się nam ze śniegiem i białym szaleństwem.
W trzy lata po erygowaniu województwa suwalskiego wicepremier wizytujący Mikołajki był przekonany, że znajduje się w województwie olsztyńskim i dopiero wyjeżdżając, zauważył ze zdziwieniem tablicę: "Żegna was...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
