Pod Domkiem Szewca
Ilustrował Andrzej Jacyszyn
Jak Czarniecki od Poznania, tak Jaruzelski od Szczecina miał rzucić się przez morze i zamienić muzeum Andersena w muzeum ruchu robotniczego .
MACIEJ RYBIŃSKI
Dania jest dla mnie materialnym, bardzo mocnym dowodem potęgi literatury. Dowodem na to, że opisany z talentem fragment świata staje się, oczywiście dla tych, którzy opis znają, bardziej realny niż ten istniejący naprawdę. Moja Dania od dzieciństwa była literacka. Była taka, jak w bajkach Hansa Christiana Andersena. Rzewne nieszczęścia, skromna dobroć, ofiarność w walce ze złem. Wspólne, niespieszne życie ludzi i zwierząt. Bajkowy świat w bajkowej scenerii małych, kolorowych domków zatopionych w zieleni, ciepłych światełek w zimowych oknach, powozów turkocących po bruku.
Ten obraz tak głęboko wżarł się w świadomość, że oglądanie Danii współczesnej i prawdziwej nie zdołało go skorygować. Oko wyszukiwało, świadomość dokonywała eliminacji tylko tego, co pasowało do dziecięcej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
