Z piłką do prokuratora?
Zdanie odrębne
Z piłką do prokuratora?
Prawo karne i sport spotykają się rzadko. Na szczęście, bo sport z istoty swojej od prawa karnego powinien trzymać się z daleka, a wydarzenia sportowe powinny mieć w sobie jak najmniej zawartości kryminalnej. Zdarza się jednak, że jedno z drugim się zazębia. Przykładem jest problem poruszony w komentarzu Andrzeja Łozowskiego "Warto sprawdzić", zamieszczonym na sportowej kolumnie "Rzeczpospolitej" z 18 stycznia br.
Chodzi o sprzedawanie meczów piłkarskich. Krakowski menażer piłkarski Piotr Voigt wywlókł ponoć na światło końcówkę ligi sprzed półtora roku, kiedy to Wisła Kraków przegrała z Legią Warszawa zero do sześciu, a Olimpia Poznań w podobnych rozmiarach uległa ŁKS. Była awantura, oskarżenia o przekupstwo, posypały się dyskwalifikacje, zawieszenia, odbieranie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)