Rajskie grzechy
Rajskie grzechy
Fabuła "Edenu" nie wymaga intelektualnego wysiłku ze strony widza
(C) KINO ŚWIAT
Sześć lat zabrało Andrzejowi Czeczotowi zrealizowanie pełnometrażowego filmu animowanego "Eden". Czy obraz wart był takiego wysiłku? Moim zdaniem, gdyby artysta poświęcił mu mniej czasu, wyszłoby to dziełu na dobre, jemu zaś i ekipie zaoszczędziło pracy oraz funduszy. Grzech główny "Edenu" to przynudzanie powtórkami bliźniaczych żartów. W dodatku większość z nich jest dość mizernej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
