Najbardziej wpływowa gazeta niemiecka
Najbardziej wpływowa gazeta niemiecka
W hallu nowoczesnego gmachu redakcji gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung" za barierką odgradzającą redakcję od interesantów wita mnie miłym uśmiechem elegancki portier i opatrzywszy numerkiem oraz skierowaniem do odpowiedniego redaktora wpuszcza mnie -- po naciśnięciu ukrytego guzika -- do środka. Jest godzina 11 i praca dopiero się rozkręca. W hallu i na redakcyjnych piętrach panuje spokój. Nie widać biegających z rozwianym włosem żurnalistów -- obrazu tak dobrze znanego z amerykańskich filmów i seriali. Spokojnie jest również o godzinie 14, kiedy to gotowe są już częściowo kolumny publicystyczne.
W nowoczesnej redakcji ganianie z rękopisami po piętrach jest całkowicie zbyteczne, zastępuje je sieć wewnętrznych połączeń telefonicznych i komputerowych. I coś jeszcze -- dawniej, ale w końcu wcale nie tak dawno -- redakcję poznać było można po stuku maszyn do pisania i gorączkowej bieganinie gońców roznoszących różne teksty -- artykuł do przepisania do maszynistki i tekst do adiustacji do sekretarza redakcji oraz wzywających żurnalistę na redaktorski dywanik za nienapisanie na czas, za napisanie byle jak i byle czego.
W sercu redakcji "FAZ", dziale politycznym, gdzie skupiają się codziennie wydarzenia polityczne z całych Niemiec i z całego świata w średniej wielkości pokoju...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)