Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Przestańmy się ścigać

16 lipca 2005 | Plus Minus | BH
źródło: Nieznane

ROZMOWA Krzysztof Krauze Przestańmy się ścigać Dla Czechów „Mój Nikifor” był przede wszystkim filmem o miłosierdziu. U nas ta cnota nie jest w wysokiej cenie (c) ANDRZEJ WIKTOR Ubiegłoroczny festiwal w Gdyni wygrały "Pręgi" Magdaleny Piekorz, a najważniejsze Orły 2005 przypadły Wojciechowi Smarzowskiemu za "Wesele". "Mój Nikifor" pozostawał w cieniu tych tytułów. Teraz zważnego międzynarodowego festiwalu, czwartego w Europie po Berlinie, Cannes i Wenecji, wrócił pan z trzema nagrodami. Czy słuchając werdyktu w Karlowych Warach poczuł pan ukłucie w sercu? Pomyślał pan, choćby przez chwilę, że najtrudniej być prorokiem we własnym kraju?

KRZYSZTOF KRAUZE: Banach przez osiem lat próbował wydać pierwszą książkę o Nikiforze. Zbierał mnóstwo złych opinii o jego twórczości. Kariera tego malarza rozkwitła dopiero po wystawie w Paryżu. Myślę, że "Mojego Nikifora" spotkał podobny los. Pierwsze recenzje niemal go zdeptały. Były tak konsekwentnie negatywne, że w czasie festiwalu w Gdyni zacząłem się zastanawiać, czy nie popełniłem jakiegoś błędu. Nawet redakcja miesięcznika "Film" wycofała się z patronatu medialnego. Ale potem zła passa zaczęła się odwracać. Kilku krytyków dostrzegło "Nikifora", dostaliśmy jakieś nagrody, m.in. na festiwalu w Tarnowie. Nie było aż tak źle.

Więc nie ma pan poczucia, że wreszcie międzynarodowe...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3586

Spis treści

Ekonomia

BSE: mniej ograniczeń
Berlinka Chopina
Bruksela oceni abonament
Czynsze bez dotacji
Dobra kondycja kasy państwowej
Donbas dostarczy blachy dla polskich stoczni
Duża szansa dla polskich producentów
Dłuższa praca u Greków
EBC: stopy bez zmian
GE: skok zysku
Huragan Emily podnosi ceny ropy
Informacje o głosowaniach
Jak przez lata tracić miliony
Juan bez zmian
KBC TFI idzie do przodu
Kiedy spadają ceny i sprzedaż węgla
Komentarz giełdowy
Konfrontacja bez sympatii
Kosztowne przepisy wejdą w życie za trzy lata
Kłopoty z inwestorami
Nowa fabryka Wrozametu
Nowy prezes ANR
Obniżka stóp procentowych jest pewna
Obrona polityki rolnej
PKO BP nie wyklucza przejęć
Pekaes z nawigacją satelitarną
Perspektywy lepsze niż zyski
Perspektywy nadal pomyślne
PetroKazachstan ukarany
Plantatorzy mówią "nie"
Poprawa w Südzucker
Pożyczki dla Kredyt Banku
Prognozy będą zrealizowane
Prywatyzacja w 2006 roku
Pułapka pokoleń
Reforma pomocy państwowej
SPÓŁKI GIEŁDOWE
Shell: koszty Sachalina-2
Spór przewoźników ze spedytorami
Stalowy problem
Straty z powodu suszy
Susza zagraża zbiorom
Tatry dla wojska
Terenówki bez luki prawnej
Tonsil opuszcza parkiet
Transfer zysków polskiej firmy czy opłacalna transakcja
USA: mniej ufni
Upał to wróg i sprzymierzeniec
W Warszawie stan równowagi
Wigometr bardziej wiarygodny
Wpływy z abonamentu bez zgody Brukseli
Wydarzenia dnia
Wynajem aut: rynek wart 750 mln zł
Wyniki finansowe zachęcają do kupowania
Zaszkodził import starych aut
Zyski w cieniu petard
Śledztwo w VW
Zamów abonament