Zwarcie na Gubałówce
- Wszystko zależy od wyników negocjacji z rodziną Wojciecha Gąsienicy Byrcyna, której działki leżą na trasie zjazdu - mówi Jerzy Andrzej Laszczyk, prezes Polskich Kolei Linowych, które odpowiadają za utrzymanie trasy narciarskiej.
- My tylko chcemy, żeby na naszej ziemi nie było bezprawia - deklaruje w imieniu rodziny Kacper Gąsienica-Byrcyn. Przyznaje, że władze kolei linowych wykonały wreszcie wyrok sądu, który nakazał oddanie Byrcynom użytkowanych bez umowy działek i usunięcie znajdujących się tam instalacji do sztucznego naśnieżania. - Nie jesteśmy przeciwko narciarzom. Ale trzeba się dogadać co do warunków użytkowania naszych działek - podkreśla syn...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
