Wolę spokojne życie
Andreas Widhoelzl: Zmiana przepisów dotyczących wagi utrudniła życie nastolatkom. Jeszcze niedawno skoczkowie wyglądali jak cienie, a dieta stała się ważniejsza od siły i techniki. Patrzyłem na tych niedożywionych młodych ludzi lżejszych ode mnie o siedem, osiem kilogramów i byłem sfrustrowany, bo mój sport schodził na złą drogę. Liczył się ten, kto najlepiej zbijał wagę, a ja nie zamierzałem ryzykować zdrowiem dla sukcesów. Dziś wszyscy mają równe szanse i na wyniki trzeba pracować dłużej....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
