Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nikt za mną nie woła "Bridget"

13 stycznia 2006 | Kultura | BH
źródło: Nieznane

FILM Nikt za mną nie woła "Bridget" Z Renée Zellweger rozmawia Barbara Hollender (c) REUTERS/ALEXANDRA WINKLER Rz: Nominacje do Oscara za role w "Dzienniku Bridget Jones" i "Chicago", statuetka za kreację we "Wzgórzu nadziei", teraz szansa na kolejne laury za "Człowieka ringu". To spełnienie marzeń?

Renée Zellweger: Oczywiście że tak. Ale też efekt potwornie ciężkiej pracy. Aktorstwo kojarzy się ludziom wyłącznie ze sławą, bankietami i życiem usłanym różami. A przecież te premierowe czerwone dywany zdarzają się bardzo rzadko. Na co dzień praca przy filmie jest szalenie wyczerpująca. Napięcie trwa 24 godziny na dobę. Operatorzy, po skończonym ujęciu, mają zwyczaj krzyczeć: "No, dobra, teraz możecie się już zrelaksować!", ale jak można w ciągu chwili "wyjść" z roli? Nawet gdybym bardzo próbowała i tak by mi się to nie udało. Aktor w okresie zdjęciowym nie ma wolnego czasu. Zwłaszcza gdy kręci w plenerze i ekipa mieszka razem w hotelu, a tak jest niemal zawsze. Nawet wieczorami ktoś ciągle puka do drzwi pokoju. "Możemy omówić jutrzejszą scenę?", "Czy ten dialog nie wydaje ci się sztuczny?". Tkwisz w swojej postaci cały czas. Myślisz o niej, zżywasz się z nią. Poza tym gra w filmie jest ciężką pracą fizyczną. I niech pani nie wierzy, że tak zwane gwiazdy to omija.

Według potocznych wyobrażeń gwiazda ma...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3737

Spis treści

Ekonomia

120 tysięcy e-rachunków
Airbusy dla Włochów
Ameryka Płn.: spór o drewno
Atrakcyjna oferta
Axel Springer: próba sił z urzędem
BRE Leasing dostanie kredyt z EBI
Brazylia szuka złóż
Carrefour: lepiej za granicą
Cegielski zwiększa zatrudnienie
Ciaśniej na rynku kredytów samochodowych
Ciech celuje w 4 spółki
ComputerLand obsłuży emerytury
Cytat dnia
Cztery lata na podwojenie wartości
Danone bez Azji
Dobre połączenie wątpliwe sterowanie
Eksport rośnie
Elstar Oils zrealizował prognozy
Emisje obligacji i kurs złotego
Era pierwsza odkrywa karty
Europejska ugoda budżetowa zagrożona
Francja oszczędza
Hiszpania mniej pali
Hitem są kable i przewody
ING Lease finansuje centrum handlowe
ING TFI planuje wzrost aktywów
Inwestycje Olvit-Pro
Inwestycje zyskowne, ale ryzykowne
Iran funduje podwyżki cen paliw
Japonia: koniec deflacji do września
Jerzy Pietrewicz prezesem BOŚ
Kara za nieistniejące auto
KazMunaiGaz z poparciem rządu
Komentarz giełdowy
Londyn: Premie w City
Maleje deficyt w USA
Megaurząd kontroli dla Cezarego Mecha
Mniej kakao
Mniej stali od Mittala
Moskwa wciąż blokuje nasze towary
Mostostal Invest bez certyfikatu
Nasz kraj pół wieku za liderami
Nerwowo na parkiecie
Nie tylko beton
Norsk Hydro w Rosji
Nowe połączenia Wizz Air
Nowy czarny koń Karkosika
Nowy rok na giełdzie
Nośniki energii z Chin
Optimus w Warszawie
Pernod Ricard: zmiany w grupie
Pole golfowe z dopłatą
Politycy przestraszyli inwestorów
Popyt na ekrany LCD
Regulator bez prezesa
Rekompensata za ptasią grypę
Rossmann rośnie
Rynek zawiedziony prognozą
Scottish Power: zmiana szefa
Spór o fuzję Pekao i BPH
Spółki giełdowe
Superprezes superurzędu
Szukają szansy na rynkach zagranicznych
Szwedzi w Żarowie
Uniezależnić się od Rosji
WIG20 stracił 0,6 procent
Winne wysokie bezrobocie
Więcej upraw modyfikowanych genetycznie
Wydarzenia dnia
Wólczanka rozwija sieć
Złoty pod dyktando Sejmu
Zamów abonament