Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Przerwa w korkach, można jechać!

12 września 2017 | Druga strona | Michał Stankiewicz

Korki to problem systemowy autostrady A1. Dotyczy on płatnej części o długości 152 km, pomiędzy Gdańskiem a Toruniem. A dokładniej dojazdu do bramek, które nie dają rady obsłużyć kumulacji weekendowych, wakacyjnych przejazdów.

Kilka lat temu, po awanturach stojących w kilometrowych korkach kierowców, wskazano rozwiązanie – otwarte bramki. W 2014 r. rząd Donalda Tuska, mieszkańca Sopotu, polecił otwieranie ich na całe weekendy. Politykę otwartej bramki – choć nieco inaczej – kontynuuje też obecny rząd. W tym roku polecono otwierać bramki na pół godziny, w sytuacjach gdy kolejka przekroczy 45 minut oczekiwania. Tylko w lipcu – i to nie czekając na wspomniane 45 minut – operator A1 musiał zrobić to 26 razy.

Na długo to jednak nie wystarczy, bo z roku na rok ruch wzrasta.

Trójmiasto to jeden z ulubionych kierunków Warszawy. A że planowana droga S7 wciąż nie powstała, to stolica korzysta z A1. Warszawiacy tutaj nie tylko bawią się i odpoczywają, ale także inwestują. Trójmiasto to drugi w Polsce po Warszawie rynek mieszkań premium i luksusowych. Dzisiaj ma już 7 proc. krajowego rynku, a celuje w 10 proc. Czekamy więc na S7, a na razie przed nami aż dziesięć miesięcy bez większych korków na bramkach. ©℗

Dziś „Życie Pomorza" >R1 – 8

Wydanie: 10850

Wydanie: 10850

Spis treści

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament