Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Arcybiskup burzy mury

12 stycznia 2019 | Plus Minus | Rusłan Szoszyn
Abp Tadeusz Kondrusiewicz (drugi  z lewej), prawosławny metropolita Paweł  i prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko przed cerkwią Wszystkich Świętych w Mińsku, 2015 r. Dwa lata później drogi Kościoła katolickiego  i białoruskich władz zaczęły się rozchodzić
źródło: PAP/EPA
Abp Tadeusz Kondrusiewicz (drugi z lewej), prawosławny metropolita Paweł i prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko przed cerkwią Wszystkich Świętych w Mińsku, 2015 r. Dwa lata później drogi Kościoła katolickiego i białoruskich władz zaczęły się rozchodzić

Zwierzchnik białoruskiego Kościoła katolickiego Tadeusz Kondrusiewicz już nie boi się otwarcie poruszać drażniących reżim tematów. Czy wzmocni w ten sposób pozycję katolików na Białorusi?

Wydawać by się mogło, że w kraju, w którym ponad 70 proc. wierzących chrześcijan to prawosławni podporządkowani Cerkwi rosyjskiej, katolicy (około 15 proc. społeczeństwa) nie mają dużego przełożenia na postawy całego społeczeństwa. Trudno sobie wyobrazić, by będący mniejszością religijną Kościół odważył się na polemikę z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką, jeszcze niedawno nazywanym „ostatnim dyktatorem w Europie". Zwłaszcza że rządzący od prawie ćwierćwiecza białoruski przywódca osobiście uważa się za „prawosławnego ateistę" i niespecjalnie porusza tematy religijne. To od niego zależy, czy Kościół np. będzie dostawał pozwolenia na budowę kolejnych świątyń i czy do kraju będą wpuszczani duchowni z Polski, bez których dziesiątki parafii katolickich prawdopodobnie przestałyby istnieć.

Można by pomyśleć, że w takiej sytuacji katolickie duchowieństwo powinno dmuchać na zimne, by nie narażać się reżimowi, poszerzać grono wiernych, budować świątynie, a niewygodne i drażniące rządzących tematy omijać szerokim łukiem. Taki układ obowiązywał, odkąd na Białorusi na początku lat 90. zaczęto odbudowywać Kościół z ruiny. Duchowni katoliccy postanowili jednak zboczyć z tej drogi. Wszystko za sprawą arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza.

Owca wśród wilków

Drogi Kościoła i władz w Mińsku zaczęły się rozchodzić w maju 2017 roku, gdy...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 11253

Wydanie: 11253

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament