Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Bali w pogoni za mitem

12 stycznia 2019 | Plus Minus | Jacek Pałkiewicz
źródło: Getty Images
Kuta – reklamy licznych szkółek pływania na desce nie pozwalają zapomnieć,  że to miejsce jest mekką surferów
źródło: Getty Images
Kuta – reklamy licznych szkółek pływania na desce nie pozwalają zapomnieć, że to miejsce jest mekką surferów
źródło: Rzeczpospolita

Są na świecie miejsca ciekawsze i bardziej urokliwe od Bali, ale żadne nie może równać się z nim pod jednym względem – wyspa przesiąknięta jest niepowtarzalną aurą mistycyzmu i tajemnicy. To ostoja hinduizmu na muzułmańskim archipelagu.

 

Po długiej podróży odpoczywam w kolonialnej atmosferze w Seminyak, indonezyjskiej wersji Miami Beach. Orientalna willa ma klimat tych, które opisywali w swych książkach Joseph Conrad czy Rudyard Kipling. Pod sufitami obracają się skrzydła wentylatorów, łóżka z baldachimem osłaniają moskitiery, a splendoru przestronnym pokojom dodają meble w stylu art déco. Nad basenem w cieniu palm, z serwisem kamerdynerskim i wszelkimi udogodnieniami, zdążyłem już zapomnieć o dziurach powietrznych, które prześladowały mnie podczas godzin niekończącego się lotu, w czasie którego doznałem takich turbulencji, jak jeszcze nigdy dotąd. Nawet stewardesy, zwykle asertywne, tym razem siedziały blade, mocno przypięte pasami.

Pierwszy raz byłem tutaj w 1973 r., wkrótce po otwarciu lotniska. Potem nieraz zatrzymywałem się w drodze do odległej o cztery godziny lotu Papui Zachodniej, a ostatnio dwukrotnie spędzałem wakacje z żoną i synem, pasjonatem surfingu. 45 lat temu przyjeżdżało tu średnio 54 tys. turystów rocznie, w ubiegłym roku ta liczba wyniosła 6 mln.

Seksualna eksplozja

Bali wykreowali Holendrzy i pierwszy prezydent Indonezji, Sukarno, który w latach 50. XX wieku właśnie tutaj, a nie w stolicy kraju – Dżakarcie, przyjmował delegacje rządowe. Prezydent z zadowoleniem pokazywał światu tę oazę spokoju pośród...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 11253

Wydanie: 11253

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament