Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pierwsze trzy bitwy wygraliśmy

12 stycznia 2019 | Plus Minus | Piotr Witwicki
autor zdjęcia: Darek Golik
źródło: Fotorzepa

Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Nadzieja na budowę raju na ziemi kończy się obozem koncentracyjnym. Dlatego jako polityk staram się być twardym realistą.

 

„Istnieje zagrożenie, że spod łóżka wypełzną klasycy filozofii z zakurzonymi brodami. I tłumaczyć im trzeba będzie w nieskończoność, że ich tezy zupełnie nie odnoszą się do Polski".

Całkowicie się z tym nie zgadzam. Ciągle staram się sięgać do klasyków filozofii politycznej, od Arystotelesa i stoików przez de Tocqueville'a po Maxa Webera, i zawsze znajduję tam inspiracje do konkretnych działań politycznych.

Zacytowałem wiersz Marcina Świetlickiego o panu.

Domyślam się, że moje obecne wybory polityczne nie znajdują uznania w oczach Marcina. Mówię po imieniu, bo w 1980 r. mieszkaliśmy na tym samym piętrze akademika Żaczek. On był studentem polonistyki, a ja filozofii.

Tytuł wiersza to „Gowin sam w domu". Podobno zamykał się pan w tym pokoju w akademiku i ciągle się uczył.

I tak, i nie. Po okresie szkolnego leserowania, kiedy z trudem doczłapałem do matury, studia filozoficzne były dla mnie olśnieniem i ukształtowały mnie na całe życie. Ale przez cały czas równolegle działałem w NZS, byłem nawet przez jakiś czas szefem radia, które na UJ prowadziło Zrzeszenie. Marcin ma rację o tyle, że w ogóle nie uczestniczyłem w życiu towarzyskim, lecząc rany po nieszczęśliwej miłości licealnej (śmiech). Czas dzieliłem między filozofię i politykę. Zresztą dziś jest podobnie, tylko...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 11253

Wydanie: 11253

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament