Przemiany Puchatka
Od piątku na ekranach „Kubuś i przyjaciele”. Przez lata koncern Disneya handlował misiem, zarabiając miliardy. Teraz próbuje przywrócić mu osobowość
Jest wszędzie. Na opakowaniach płatków śniadaniowych, pieluchach dla dzieci, okładkach zeszytów, koszulkach, kubkach, plecakach, kartonikach od soków, w zestawach klocków i na półkach z pluszowymi zabawkami. Możliwe, że częstotliwością występowania Kubuś bije na głowę nawet Myszkę Miki. Jest gwiazdą koncernu Disneya, od kiedy rozrywkowy potentat nabył do misia pełnię praw od spadkobierców Alana A. Milne'a, który 85 lat temu powołał Puchatka do życia w cyklu książek i opowiadań.
Czy najmłodsi widzowie mają świadomość prawdziwej przeszłości Kubusia? Wiedzą, kim był, zanim został globalnym znakiem towarowym? Niewykluczone, że wielu dorosłych także o tym zapomniało. Disney zrobił wiele, by tak się stało. Ekranizując kolejne przygody Puchatka, okroił mu osobowość, przemodelował jego świat. Jakby Kubuś wymyślony przez Milne'a, a narysowany przez E. H. Sheparda, nigdy nie istniał. I narodził się od razu jako...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta