Nowe pole bitwy Rosji i Turcji
Po starciu w Syrii teraz Ankara i Moskwa walczą o polityczną dominację na Zakaukaziu.
– Rosja mówi, że Turcja stanęła po jednej ze stron konfliktu. Jeśli szukamy kogoś zamieszanego w konflikt, to jest to Rosja – powiedział prezydent Turcji Recep Erdogan.
Turecki lider mówił o najnowszym starciu Azerbejdżanu z Armenią o Górski Karabach. Konflikt ciągnący się od 1988 roku wybuchł z nową siłą na początku kwietnia.
– Rosja znajduje się w ślepym zaułku – uważa z kolei ekspert moskiewskiej Fundacji Carnegie Aleksandr Małaszenko. – Jeśli Azerbejdżan zdobyłby przewagę na polu walki, a Rosja przyszłaby z pomocą Armenii, utraciłaby w Baku politycznego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
