Wyrwać się naturze
Wybory we Francji. Jak podniecają, skoro nie podniecają? Bo jak tu ekscytować się czymś, co jest tylko wydarzeniem politycznym, a nie historycznym. Owszem, Emmanuel Macron zostanie zapisany w podręcznikach historii jako kolejny prezydent V Republiki. Ale czy jego prezydentura cokolwiek zmieni; czy ma szansę w jakikolwiek sposób odcisnąć się na historii?
Francis Fukuyama, wypowiadając swoją słynną tezę o „końcu historii", nie miał na myśli, jak często mylnie się uważa, końca polityki. Nie twierdził on również, że w świecie Zachodu nie będzie dochodzić do dramatycznych wydarzeń. Ani więc kolejne polityczne zwroty akcji, konflikty zbrojne, zamachy terrorystyczne, pojawiające się nowe zagrożenia dla spokoju i stabilności naszego świata nie sprawiają, że teza Fukuyamy była fałszywa.
Koniec historii oznacza koniec opowieści. Po zwycięstwie demokracji nad komunizmem pod koniec lat 80. zniknęła oś, która sprawiała, że poszczególne wydarzenia wydawały się sensowne; oś, wokół której pojawiały się kolejne postaci. Postaci,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta