Wojna zamiast operacji antyterrorystycznej
Kijów chce oficjalnie uznać, że Rosja dokonuje agresji na ukraińskie terytorium. To może radykalnie zmienić sytuację w Donbasie.
Od wybuchu wojny w Donbasie ukraińskie władze oskarżały Rosję o agresję. Na arenie międzynarodowej przedstawiciele Kijowa wielokrotnie powtarzali i wciąż powtarzają, że na wschodzie Ukrainy toczy się wojna nie z separatystami, lecz z Rosją. Ale w żadnej z ustaw przyjętych w Radzie Najwyższej agresja dotychczas nie została odnotowana, a wojna w Donbasie jest określana jako „operacja antyterrorystyczna" (w skrócie ATO).
Ukraina nie zerwała z Rosją stosunków dyplomatycznych tak jak zrobiła to Gruzja w 2008 roku po oderwaniu separatystycznych Abchazji i Osetii Południowej. To ma się zmienić. Nie będzie to jeszcze wypowiedzenie wojny, ale stosunki rosyjsko-ukraińskie zdecydowanie się pogorszą.
Niebawem z prezydenckiej administracji do parlamentu ma trafić ustawa „o reintegracji Donbasu". Przedstawicielka ukraińskiego prezydenta w Radzie Najwyższej Iryna Łucenko zapowiedziała, że w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)