Maskowanie problemu
Wielkie spotkanie, które ma się odbyć w Watykanie, a dotyczyć przemocy seksualnej w Kościele, nie przyniesie żadnych rezultatów. Wiem, że napisanie tego wprost oznacza, że po raz kolejny zostanę uznany za malkontenta i przeciwnika papieża Franciszka.
Tym bardziej że obecnie jedyną dopuszczalną postawą wobec kolejnych pomysłów Ojca Świętego jest bezwarunkowy entuzjazm i przekonywanie, że są one najlepszą, a wręcz jedyną drogą dla Kościoła. Cóż, może i tak jest, ale w tym przypadku trudno znaleźć powody do głoszenia, że spotkanie w Watykanie cokolwiek zmieni na lepsze. A trudno je znaleźć, bo tak się składa, że kardynałowie, których Ojciec Święty Franciszek wyznaczył do najważniejszych na nim ról, wygłaszają opinie, z których wynika, że zamiast dyskutować o problemie, zajmą się kolejnymi pomysłami na zreformowanie Kościoła w duchu postępu.
Jakie wykłady zostaną wygłoszone w czasie spotkania? I tak kardynał Luis Antonio Tagle zajmie się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)