Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Naiwne myśli z internetu

13 lipca 2019 | Plus Minus | Alicja Wielgus
źródło: materiały prasowe

Trzeba powiedzieć jasno: Kristen Roupenian pogrywa sobie z czytelnikiem. I nie dlatego, że w swoich opowiadaniach wykrzywia rzeczywistość do absurdu. To nawet świadczyłoby o dojrzałości jej prozy. Gra z nami z zupełnie innych powodów. Przede wszystkim obiecuje więcej, niż ostatecznie daje. Wszystkie opowiadania ze zbioru „Kociarz" można by zamknąć w jednym. Wszystkie sprowadzają się do tych samych lub podobnych napięć. Wszystkie wreszcie przedstawiają zbliżony schemat fabularny.

Jest coś takiego w pisarstwie Roupenian, co wywołuje sprzeczne uczucia, i to z dwóch powodów. Pierwszy dotyczy klisz, w jakie popada debiutująca Amerykanka, rocznik 1981. Podaje nam tematy ważne, skupione wokół akcji #MeToo, molestowania, pedofilii, gier erotycznych. Zaletą byłoby niekonwencjonalne ukazanie relacji i międzypłciowych zależności, gdyby nie fakt, że w każdym opowiadaniu dominuje tylko jedna płeć – kobieca. Zaletą byłoby również przedstawienie trudnych tematów z innej perspektywy, gdyby te punkty widzenia się zmieniały i w każdej opowieści mówiły coś nowego, zamiast powtarzać to samo. Zaletą byłby też absurd i satyryczne ukazywanie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 11405

Wydanie: 11405

Zamów abonament