Rzecznik praw obywatelskich adwokatem słabszych
Jesteśmy świadkami politycznych zabiegów, których powinno się unikać zwłaszcza przy wyborze na tak ważny społecznie urząd.
Zbliża się czas wyboru rzecznika praw obywatelskich. Brzmi to co najmniej dziwnie, bo przecież kadencja obecnego RPO prof. Adama Bodnara skończyła się we wrześniu 2020 r. i już wtedy powinien być wybrany jego następca lub następczyni. Tymczasem nadal panuje stan zawieszenia.
Prof. Bodnar, zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy o RPO, pełni swoje obowiązki do czasu wyboru kolejnego rzecznika, a tego wyboru nadal nie dokonano, choć w pierwszym i drugim terminie była zgłoszona jedna kandydatka: Zuzanna Rudzińska-Bluszcz.
Zaiste, ciekawa argumentacja
Kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, głównej koordynatorki sądowych postępowań strategicznych w Biurze RPO, popierają organizacje pozarządowe i samorządy prawnicze, a to w normalnym stanie rzeczy powinno oznaczać wybór zgłoszonej osoby, spełniającej ustawowe warunki. Sejm nie dokonał jednak tego wyboru, bo urząd rzecznika praw obywatelskich stał się przedmiotem gry politycznej prowadzonej przez polityków koalicji rządzącej. Jesienią 2020 r. Zjednoczona Prawica nie zgłosiła swojego kandydata, zapewne z powodu ówczesnych sporów wewnętrznych. Mając jednak większość w Sejmie, zablokowała wybór jedynej zgłoszonej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta