Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Fiskus nie dorobi się na nielegalnym procederze

19 lipca 2021 | Prawo co dnia | ALEKSANDRA TARKA

Opłata od skruszonego gapowicza, który na lewo doładowywał kartę miejską, to nie wynagrodzenie. Miasto nie musi naliczać od niej VAT.

Podatki trzeba płacić rzetelnie i sumienne. Ale nie jest to proste, bo prawo podatkowe jest niejasne i zawiłe, a do tego fiskus najchętniej opodatkowałby wszystko, nawet skutki nielegalnego procederu. O tym, że ten fiskalizm musi mieć jednak swoje granice, urzędnikom przypomniał niedawno Naczelny Sąd Administracyjny.

Jazda bez trzymanki

Sprawa dotyczyła nagannego zjawiska, z którym mierzy się wiele miast – tzw. jazdy na gapę. A chodziło o stolicę. We wniosku o interpretację samorządowcy wyjaśnili, że w związku z przypadkami nielegalnego doładowywania kart miejskich, na których kodowane są uprawnienia do przejazdów środkami komunikacji, zarząd...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 12016

Wydanie: 12016

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij