Wstydzi się za niego cała sportowa Norwegia
Anders Besseberg brał łapówki od Rosjan, a później tuszował ich dopingowe wpadki. Były szef Międzynarodowej Unii Biatlonu (IBU) może trafić do więzienia.
Norwegowie nie mają wątpliwości: czeka ich najbardziej upokarzający wyrok w dziejach tamtejszego sportu. Besseberg szefował biatlonowej federacji przez 25 lat i budował karierę wzorowo: od zawodnika przez naukowca, trenera oraz działacza aż do prezesa. Upadł też modelowo – tak jak wielu innych działaczy zblatowanych przez lata z Rosjanami.
Prokuratura oskarżyła Besseberga o „rażącą korupcję”. 77-latek miał w latach 2009–2018 przyjmować drogie zegarki i trofea myśliwskie, bawić się z prostytutkami oraz latać helikopterem na polowania. Finansowali to przede wszystkim Rosjanie, choć dobrobyt prezesa budowała podobno także firma Infront. Partner marketingowy IBU miał opłacać leasing wartego ponad 350 tys. euro BMW X5 Besseberga.
Takie zarzuty znalazły się w akcie oskarżenia, do którego dotarli dziennikarze norweskiej NRK. Przygotowano go na podstawie wieloletniego śledztwa prowadzonego przy współpracy śledczych z Austrii, Czech, Kanady oraz Liechtensteinu. Bessebergowi grozi do dziesięciu lat...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta