Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zbrodnia albo nic

27 grudnia 1997 | Plus Minus | SB

Zbrodnia albo nic

STEFAN BRATKOWSKI

W serwisach informacyjnych naszych radiostacji i stacji telewizyjnych nadal dominuje albo władza, albo zbrodnie i katastrofy; jak z tego wynika, współcześnie, poza polityką i przestępstwami, niewiele się dzieje. Stąd iwprogramach publicystycznych słuchamy lub oglądamy głównie polityków, bo jednak ze zbrodniarzami, jak też ofiarami katastrof, rozmawiać dość trudno. Polityk, żeby najśmieszniejszy, nie mający nic do powiedzenia, na niczym się nie znający, ma szanse przedstawić swe cenne poglądy najinteligentniejszym dziennikarzom i milionom rodaków.

Nikomu jakoś nie przychodzi do głowy, że można pytać o zdanie -- fachowców. Co więcej, jakbyśmy zapomnieli, że nam, dziennikarzom, reprezentującym opinię publiczną, a nie polityków, wręcz właśnie wypada utrzymywać kontakty z fachowcami od polityków niezależnymi, wręcz wypada prezentować...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1265

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij