Samolubne metropolie
Rozwiązania promowane przez ruchy miejskie są być może optymalne z punktu widzenia mieszkańców dużych miast, ale dla przyjezdnych z prowincji stanowią zestaw utrudnień, a czasem i upokorzeń.
Ruch pieszy, zbiorkom, zieleń, przewietrzanie, miasto 15-minutowe, dostępne cenowo mieszkania, planowanie przestrzenne, ograniczenie rozlewania się miast, strefy uspokojonego ruchu, płatne parkowanie, karty mieszkańca, strefy czystego transportu. W ostatnich latach w debacie wykrystalizował się zbiór pojęć, które mogą stanowić podstawę „elementarza dobrego miasta”.
Po wielu latach mozolnej pracy u podstaw, pod koniec 2025 r. wydaje się, że ruchy miejskie odniosły sukces na poziomie społecznej wyobraźni. Poza pojedynczymi najntisowymi dinozaurami nikt nie promuje już wizji miasta, w której samochód jest królem, galeria handlowa – świątynią, a dom z garażem na przedmieściu – zamkiem zatomizowanej rodziny. Praktycznie nie ma też już włodarzy, którzy w swoich rządach nie odnosiliby się do tych nowych pryncypiów. W miejskiej polityce można co najwyżej krytykować fasadowość czy złe wykonanie poszczególnych punktów z miejskiego elementarza przez oponenta.
Czy tak powinno być? Czy to rzeczywiście dobra droga dla miast i ich mieszkańców? Wszystko wskazuje na to, że tak. Ale…
Życie za rogatkami
Zmiany w myśleniu o mieście, o których mówimy, funkcjonują pod zbiorczą nazwą Nowego Urbanizmu, i rzeczywiście wydają się być dobrą odpowiedzią na problemy, które...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)