Zawsze przy mnie stój
Aniołowie są wśród nas, więc każde potknięcie może być pierwszym krokiem tańca. Czytanie książki na głos – wołaniem proroka.
Nie mówię, żeby od razu spłodzić syna i zasadzić drzewo. Mógłbym zacząć od czegoś mniejszego. Nakarmić kota. Mieć gorączkę, palce czarne od czytania gazet. Zachwycić się linią czyichś ramion, kształtem ucha. Poczuć, jak to jest, gdy zdejmie się buty i rozprostuje wszystkie palce u nóg. Wreszcie się czegoś domyślać zamiast zawsze wszystko wiedzieć.
Aniołowie w „Niebie nad Berlinem” Wima Wendersa nie mają skrzydeł. Reżyser podejmował różne próby z ich strojami. Złociste zbroje, upierzenie mniejszego i większego rozmiaru. Wreszcie kazał aktorom założyć ich własne, ciemne, znoszone płaszcze. I tak chodzili wśród mieszkańców zachodniego Berlina, podsłuchując ich rozmowy, zaświadczając przed nimi o istnieniu wieczności. Zbierając, zapisując w notesie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)