Chcielibyśmy inwestować więcej, ale ograniczają nas limity zadłużenia
W przypadku Rzeszowa dług wzrósł, ale wszystkie potężne inwestycje w mieście mają taki montaż finansowy, że nasz wkład własny to najwyżej 50 proc. inwestycji, a drugie 50 proc. zdobywamy z zewnątrz – mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.
Po intensywnych opadach śniegu przed paroma dniami Rzeszów stanął w gigantycznych korkach, MPK się spóźniało, a ratusz apelował do mieszkańców o... wyrozumiałość. Miasto nie było przygotowane na aż tak poważną sytuację?
Miasto było przygotowane. Wszystkie 70 samochodów do odśnieżania ruszyło do pracy. Odśnieżaliśmy jednocześnie drogi, chodniki, przystanki, których mamy 700 w mieście. Wszyscy musimy pamiętać, że kiedy non stop pada, nie da się odśnieżyć wszystkiego na bieżąco, choć oczywiście to cały czas jest robione. Miasto oczywiście stara się jak najszybciej doprowadzić do tego, żeby drogi były czarne, żeby większość chodników oraz przystanków była odśnieżona, ale nie jest to fizycznie możliwe w czasie intensywnych opadów. Więc w takiej sytuacji nie chodzi o przygotowanie, tylko o skalę zjawiska pogodowego. Dzień po opadach wszystko było już pod kontrolą.
Gdyby tak obfite opady jeszcze się powtórzyły, kolejna akcja będzie lepsza? Czy jednak na pogodę nie ma mocnych?
Na tak intensywne opady nie ma siły. Musimy się przyzwyczaić do takich zawirowań klimatycznych. Mogą i zapewne będą one coraz częściej bardzo gwałtowne. Zarówno opady śniegu, jak też deszczu. Poza tym musimy też być mentalnie gotowi, że gdy przez 48 godzin pada intensywnie śnieg, to drogi nie będą cały czas...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
