Surowe rygory dla sieci 5G rozszerzono bez potrzeby
Pod hasłem wzmocnienia cyberbezpieczeństwa rząd wprowadza przepisy, które mogą zmusić wiele firm do kosztownej wymiany sprzętu. To groźne, ale jeszcze można powstrzymać nadgorliwość ustawodawcy – uważają eksperci.
Grudniowy cyberatak na polską infrastrukturę energetyczną był przyczyną ubiegłotygodniowego spotkania premiera Donalda Tuska z wysokimi urzędnikami w rządzie, odpowiedzialnymi za obronę Polski w cyberwojnie ze Wschodem. Po spotkaniu premier zaapelował o jak najszybsze uchwalenie noweli do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). Jej projekt jest w Sejmie.
Jednak w ocenie ekspertów prawa i rynku telekomunikacyjnego ten projekt ma sporo wad, a poza tym… nie dotyczy infrastruktury energetycznej. O tym i innych problemach cyberbezpieczeństwa rozmawiali uczestnicy debaty w redakcji „Rzeczpospolitej”.
Unijne prawo i zbędne polskie dodatki
Jak zauważył Mariusz Busiło, prawnik ds. nowych technologii, prowadzący portal wprawny.pl, premier pomylił ustawy. Przepisy dotyczące infrastruktury krytycznej są zawarte w tzw. dyrektywie o odporności podmiotów krytycznych (CER), a mają być wdrożone w Polsce zmianą ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Jest ona dopiero projektowana. – Tymczasem oba projekty, ten i KSC, powinny być skoordynowane i procedowane razem. Nie da się zatem grudniowymi atakami, choć groźnymi, uzasadnić pośpiechu w pracach nad ustawą, która dotyczy podmiotów kluczowych i ważnych – stwierdził ekspert.
Nowelizacja ustawy KSC ma wdrażać unijną...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
