Ameryka nie stała się wielka
Rok od przejęcia władzy przez Donalda Trumpa tylko co trzeci Europejczyk uważa, że w nadchodzącej dekadzie Stany Zjednoczone staną się bardziej wpływowe.
Sondaż przeprowadzony w głównych krajach świata na zlecenie European Council on Foreign Relations (ECFR) uzmysławia, jak wysoką cenę przychodzi płacić Stanom Zjednoczonym za politykę swojego przywódcy. Już tylko 16 proc. respondentów w 10 wybranych krajach UE (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Polska, Dania, Estonia, Portugalia, Węgry i Bułgaria) uważa USA za sojusznika. 51 proc. woli widzieć w Ameryce „niezbędnego partnera”. A dla co piątego ankietowanego w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych trzeba mówić o rywalu bądź wręcz przeciwniku. Inaczej mówiąc, przytłaczająca większość Europejczyków już nie sądzi, aby stosunki transatlantyckie były oparte na wspólnych wartościach. Rola Stanów jako przywódcy wolnego świata przeszła więc do historii.
Podobne zjawisko odnajdujemy w Wielkiej Brytanii, którą od pokoleń łączyły przecież „specjalne relacje” z USA. Teraz jednak sojusznika w Stanach widzi tylko co czwarty Brytyjczyk. Tak określa Stany jedynie 18 proc. Ukraińców (70 proc. woli mówić o „niezbędnym partnerze”).
To nie jest zmiana przejściowa. Tak przynajmniej to widzą ankietowani. Tylko 25 proc....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
