Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Oscary. Marketingowy rytuał?

14 marca 2026 | Plus Minus | Michał Chudoliński
autor zdjęcia: Rodin Eckenroth / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP
źródło: Rzeczpospolita

Nagrody amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej nie decydują już wprost o sukcesie finansowym filmu. Nie gwarantują też powszechnego zachwytu widowni. Wciąż jednak wpływają na coś innego – na to, o jakich filmach się rozmawia.

Co roku, między końcem zimy a początkiem wiosny, kino zatrzymuje się na chwilę, by opowiedzieć historię o samym sobie. Czerwony dywan, przemówienia i złote statuetki tworzą spektakl, który jedni oglądają z emocją, inni z dystansem, ale wobec którego trudno pozostać obojętnym. Gala amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej (w tym roku zaplanowana na poniedziałek 16 marca) jest jednym z nielicznych momentów, gdy rozproszone doświadczenie oglądania filmów znów staje się wydarzeniem wspólnym. Jednocześnie coraz częściej powraca pytanie, czy Oscary nadal mają znaczenie – zwłaszcza w czasach spadającej oglądalności i rosnącego sceptycyzmu wobec nagród.

Odpowiedź zależy jednak od tego, jak rozumiemy ich funkcję, bo ta zmieniała się wraz z historią kina. Dziś coraz rzadziej odpowiadają na pytanie „za co” film wygrywa, a częściej – „po co” ma zostać zapamiętany. Oscary nie utraciły znaczenia; zmieniły sposób, w jaki je wytwarzają.

Najpierw za rzemiosło, potem za rozmach

Gdy w 1929 r. wręczano pierwsze Oscary, kino nie było jeszcze oczywistą sztuką. Hollywood funkcjonowało raczej jako przemysł rozrywkowy niż instytucja kultury. Filmy przyciągały masową publiczność, ale jednocześnie budziły podejrzliwość elit. Oskarżano je o powierzchowność, komercjalizm i moralną lekkość. Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej powstała więc nie po to, by świętować powstanie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13427

Wydanie: 13427

Zamów abonament