Potrafi nawet śpiewać
Jarosław Kaczyński zawsze cenił tych polityków swojej partii, „którzy się biją”. W PiS obawiają się, że przez półtora roku, jakie dzielą nas od wyborów parlamentarnych, namaszczony przez niego na premiera Przemysław Czarnek będzie miał wiele okazji nie tylko do bitki, ale i do wpadek.
Pierwsze dni po namaszczeniu Przemysława Czarnka na premiera przez Jarosława Kaczyńskiego upłynęły na ustalaniu, dlaczego akurat on. Ten 48-letni profesor prawa konstytucyjnego z KUL był od początku na krótkiej liście prezesa PiS. Udawało mu się mylić tropy. Potrafił wskazywać przed kamerami na kogoś innego, na któregoś z pisowskich samorządowców. Inna sprawa, że podobno Kaczyński wahał się do ostatniej chwili.
Dwie rzeczy powtarzają wszyscy. Że Czarnek to recepta na powstrzymanie erozji PiS tracącego zwolenników na rzecz obu Konfederacji, a szczególnie partii Grzegorza Brauna. Być może na odzyskanie tych, którzy odeszli w poprzednich miesiącach. I że to również lek na kryzys wewnętrzny partii, na podział. – Kaczyński chce powstrzymać nasze dalsze wykrwawianie się – mówi mi ważny polityk PiS, który skądinąd uważa tę decyzję za błąd. W obu motywach, zwłaszcza w tym drugim, trudno nie zauważyć dziur.
Czarnek, czyli alt-right
Pojawiły się i bardziej pogłębione analizy. Jakub Majmurek, lewicowy filmoznawca zajmujący się polityką, na co dzień nie rozróżnia między starym i nowym PiS, wszyscy są dla niego jednakowo ohydni. Jednak tym razem wyjątkowo spokojnie zauważył, że Czarnek jest symbolem przemiany PiS z partii konserwatywnej (w wymiarze ideowym) w partię alt-rightową. Powtarzają to inni komentatorzy.
Czy rzeczywiście? Sam alt-right nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
