Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Totem i mem. Co się stało z pamięcią o papieżu

14 marca 2026 | Plus Minus | Tomasz P. Terlikowski
„Obrońcy Jana Pawła II” uznali dziennikarskie próby wyjaśnienia jego działań w sprawie księży pedofilów za zamach na papieża Polaka. Na zdjęciu demonstracja 2 kwietnia 2023 r. w Warszawie
autor zdjęcia: Wojtek RADWANSKI / AFP
źródło: Rzeczpospolita
„Obrońcy Jana Pawła II” uznali dziennikarskie próby wyjaśnienia jego działań w sprawie księży pedofilów za zamach na papieża Polaka. Na zdjęciu demonstracja 2 kwietnia 2023 r. w Warszawie

Ludzie mieniący się obrońcami Jana Pawła II odrzucają dużą część jego nauczania – by wspomnieć choćby o stosunku do migrantów czy antysemityzmu. A to niejedyny problem z tym, do czego sprowadzono dziś dziedzictwo papieża Polaka.

Jestem częścią jednego z pokoleń Jana Pawła II. Miałem cztery lata, gdy w 1978 r. został papieżem, a 31, gdy w 2005 r. umarł. Pamiętam jak przez mgłę jego pierwszą pielgrzymkę do Polski w 1979 r., we wszystkich kolejnych uczestniczyłem już w pełni świadomie jako dziecko, potem nastolatek, a wreszcie student i dziennikarz. Emocje związane z tymi wydarzeniami wpływały na moje życie, przeczytane encykliki i adhortacje kształtowały myślenie, a wiele ze związanych z nim scen wpisało się w moją osobistą mitologię polskości. Nie da się tego wygumkować z własnego życia niezależnie od tego, jak komplikować się będzie całościowy obraz papieża z Polski. On jest i będzie istotną częścią życia prywatnego i publicznego wielu pokoleń Polek i Polaków.

Tyle że na tę nostalgię, co nieuniknione, już kładzie się cieniem to, czego dowiedzieliśmy się potem, jak „ustawiono” Jana Pawła II w debacie publicznej, jak uczyniono zeń tego, kto ma chronić dobre samopoczucie kościelnej hierarchii i gwarantować jej mandat na nicnierobienie i nieodpowiadanie przed nikim. Pierwszym sygnałem, że model komunikacji między Watykanem Jana Pawła II a polskim Kościołem szwankuje, była sprawa abp. Juliusza Paetza. Skandal wybuchł w 2002 r. To wtedy okazało się nie tylko, jakich czynów dopuścił się hierarcha, ale też że ktoś wcześniej blokował przekazywanie papieżowi informacji o tym, co robił arcybiskup, że ktoś tuszował wykorzystywanie zależnych dorosłych...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13427

Wydanie: 13427

Zamów abonament