Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nieobecni sprawcy

21 marca 2026 | Plus Minus | Paweł Zarychta

Czy powinno się badać kolaborację z okupantami i pisać o polskich obywatelach zaangażowanych w niemiecki aparat represji? Robić to wręcz należy. Wypada jednak zachować w tych badaniach stosowne proporcje i historyczną perspektywę.

Właśnie mija 85 lat od utworzenia w Wierzbniku, dzisiejszej części Starachowic, getta dla ludności żydowskiej. Zlikwidowano je po kilkunastu miesiącach, 27 października 1942 r. W ów październikowy wtorek ulice Wierzbnika otoczono szczelnym kordonem jeszcze przed świtem. Robotników spieszących na poranną zmianę w starachowickich fabrykach, pracujących teraz pełną parą dla przemysłu wojennego, zawrócono siłą do domów albo skierowano prosto na pobliski rynek. Żydowska służba porządkowa, wspierana przez polskich policjantów, tzw. granatowych, zaczęła chodzić od domu do domu, by powiadomić mieszkańców o obowiązku natychmiastowego stawienia się w miejscu koncentracji. Rozkaz był jednoznaczny: kto stawi opór lub nie opuści domu, zostanie rozstrzelany.

Ulice tego spokojnego zwykle miasteczka ogarnął diaboliczny chaos. Szczekanie psów, wrzaski, uderzenia kolbą, bieganina, strzały. „Małe dzieci odbierano młodym rodzicom i skazywano na śmierć. Rozdzierające serce pożegnania można było usłyszeć i zobaczyć wszędzie” – wspominała Gołda Szachter Kalib. Kto nie chciał lub nie mógł opuścić domu, był wyciągany siłą i rozstrzeliwany na oczach gęstniejącego tłumu. Podobny los spotykał starców i osoby niedołężne wyławiane spośród przechodniów. Zegarmistrza Mosze Najmana zastrzelono, bo utykał na krótszą nogę. Starych...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13433

Wydanie: 13433

Zamów abonament