Ksiądz pedofil odcięty od dziewczynek
Po zbadaniu archiwów możemy powiedzieć, że na tle innych hierarchów, którzy między 1944 a 1989 r. również mieli do czynienia z przypadkami pedofilii wśród duchownych, działania Karola Wojtyły były wręcz wzorcowe.
Do roli pasterza z pewnością należy także upominanie. Myślę, że w tym względzie chyba za mało czyniłem. Zawsze istnieje problem relacji między władzą a służbą. Może powinienem sobie wyrzucać, że nie dość próbowałem rządzić. (…) Myślę jednak, że pomimo pewnych trudności z upominaniem podjąłem wszystkie potrzebne decyzje. Jako metropolita krakowski bardzo starałem się, żeby je podejmować kolegialnie, tzn. naradzając się z moimi biskupami pomocniczymi i współpracownikami” – pisał na rok przed śmiercią w książce „Wstańcie, chodźmy!” Jan Paweł II, wspominając czasy swojej pracy w Krakowie.
Tym cytatem niemal cztery lata temu zaczęliśmy opowieść o ks. Józefie Lorancu, który w 1970 r. został skazany na dwa lata więzienia za seksualne wykorzystanie kilku małoletnich dziewcząt („Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane”, „Rzeczpospolita”, 2 grudnia 2022 r.). Duchowny, wyświęcony na księdza w 1958 r., pracował na terenie archidiecezji krakowskiej i jego przełożonym od 1962 r. był najpierw arcybiskup, a potem kardynał Karol Wojtyła. Gdy w lutym 1970 r. wyszła na jaw przestępcza działalność księdza, to właśnie Wojtyła podejmował w jego sprawie najistotniejsze decyzje.
W 2022 r., gdy po raz pierwszy opowiadaliśmy historię ks. Loranca, bazując na dokumentach ze śledztwa i procesu w jego sprawie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)