Zmazywaliśmy piętno zdrady przez pokolenia
Mój dziadek mawiał, że „od Branickich wymaga się podwójnie” właśnie ze względu na winy hetmana – mówi Mikołaj Wolski, wnuk Adama Branickiego, ostatniego właściciela pałacu w Wilanowie.
Jak w rodzinnej tradycji oceniana jest postawa hetmana Franciszka Ksawerego Branickiego – targowiczanina i lojalisty – wobec Rosji z końca XVIII wieku.
Hetman Franciszek Ksawery Branicki, herbu Korczak, nasz przodek, jest postacią jednoznacznie ocenianą przez historię jako przykład zdrady narodowej. Postawę hetmana można określić z francuska „aventurier”, jako osiemnastowiecznego człowieka przygód. Był postacią barwną. Mało znanym epizodem z jego życia jest pojedynek z Giacomo Casanovą z Wenecji, który zdarzył się w Warszawie. Poszło o jakąś śpiewaczkę operową, która była kochanką obu albo obydwaj o jej względy się starali. Pojedynki były już wtedy zakazane, a Franciszek Ksawery został ciężko ranny, a leżąc, rzucił sakiewkę z pieniędzmi Casanovie, aby ten mógł uciec z miejsca pojedynku. Casanova forsą nie pogardzał i był takim trzpiotem europejskim, a hetman zachował się w sposób ludzki, bardzo honorowy.
Nie jestem historykiem, ale czasy wtedy były zupełnie inne, inaczej było definiowane w XVIII w. chociażby pojęcie narodu. Ksawery Branicki wybrał polityczną współpracę z Rosją, gdyż wychodził z założenia (mylnego jak się później okazało), że wasalizacja Rzeczpospolitej przez Rosję jest jedyną szansą powstrzymania rozbiorów, których inicjatorami były...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)