Trump zwalnia. Kto następny?
Prokurator generalna Pam Bondi straciła stanowisko kilka tygodni po Kristi Noem. Amerykanie się zastanawiają, czy na horyzoncie są kolejne zmiany kadrowe.
Pierwsza kadencja Trumpa była burzliwa, naznaczona ciągłymi zmianami w rządzie. Rzecznicy prasowi odchodzili co kilka miesięcy. Doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego otwarcie się ze sobą spierali.
Pod tym względem do tej pory druga kadencja Trumpa była mniej chaotyczna, mimo krótkiej kariery politycznej Elona Muska oraz przeniesienia na niższe stanowisko w Straży Granicznej Gregory’ego Bovino, który zarządzał deportacjami.
Teraz jednak wygląda na to, że nadchodzi koniec tej stabilności.
Była nieskuteczna
W ubiegłym tygodniu pracę straciła prokurator generalna Stanów Zjednoczonych Pam Bondi. Zakończyła 14-miesięczną karierę w Departamencie Sprawiedliwości, pod dyktando Donalda Trumpa pozbawiła pracy dziesiątki doświadczonych prokuratorów, bo nie wykazywali lojalności wobec prezydenta.
Inni odeszli z własnej woli, w miarę jak Bondi łamała instytucjonalne normy, przekształcając Departament Sprawiedliwości w narzędzie do rozliczania wrogów prezydenta.
W oczach Trumpa Bondi okazała się jednak mało skuteczna. Oskarżenia wobec byłego szefa FBI Jamesa Comeya oraz Letitii James, prokurator generalnej Nowego Jorku, zostały oddalone. Nie udało jej się przekonać sądu do postawienia w stan oskarżenia sześciorga demokratycznych członków Kongresu, a śledztwo w sprawie senatora Adama Schiffa nie doprowadziło do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
