PSL rośnie w siłę, Morawiecki też
Władysław Kosiniak-Kamysz przygotowuje nowe otwarcie PSL i łagodnie dystansuje się od Donalda Tuska. Mateusz Morawiecki zaś tworzy stowarzyszenie. Czy drogi obu polityków spotkają się na wspólnej liście wyborczej w 2027 r.?
W czwartek odbyło się na Nowogrodzkiej zaplanowane wcześniej spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Jak poinformował po jego zakończeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek, dotyczyło ono m.in. sytuacji wewnątrz ugrupowania. – Ostatnie dni pokazały, że działając razem, w sposób zintegrowany możemy odnosić sukcesy i realizować założone cele – napisał w serwisie X Bochenek.
Jak udało nam się ustalić, w związku z tym spotkaniem prezesowi Kaczyńskiemu bardzo zależy, by spory wewnątrz partii łagodzić i nie wynosić ich na zewnątrz. To z obawy, żeby nie pogłębiać rozłamów między frakcjami, na czym szczególnie skorzystałaby frakcja radykalna, czyli politycy związani ze Zbigniewem Ziobrą.
– W tym spotkaniu chodziło o to, by znaleźć pomysł na Mateusza Morawieckiego. By grał wspólnie do jednej bramki, stał się twarzą partii i jednym z jej silnych filarów. Nie chcemy, by był na obrzeżach czy wręcz na zewnątrz PiS. Rozłamów nie chcemy – mówi nam jeden z polityków ugrupowania znający kulisy spotkania na Nowogrodzkiej.
Choć spotkanie w siedzibie PiS zaplanowane było już wcześniej, na pewno na jego tematykę wpływ miała debata Władysława Kosiniaka-Kamysza z Mateuszem Morawieckim która odbyła się w ramach Europejskiego Forum Rolnictwa i wzbudziła spore zainteresowanie. Spotkanie, mimo że było miejscami mocną wymianą zdań, przebiegało w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
