To w SN zaczynają się schody
Niektóre składy Izby Odpowiedzialności Zawodowej utrudniają lub wręcz uniemożliwiają nam wykonywanie naszych obowiązków jako rzeczników – mówi „Rz” sędzia Joanna Raczkowska, główna sędziowska rzecznik dyscyplinarna.
W połowie września 2025 r została pani powołana na urząd rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Ile spraw udało się pani do tej pory zakończyć?
Od momentu objęcia funkcji rzecznika zarówno ja, jak i moi dwaj zastępcy, a także zastępcy lokalni wykonujemy swoje obowiązki: wszczynamy i prowadzimy postępowania dyscyplinarne i w ramach tych postępowań, w zależności od wyników, wydajemy decyzje końcowe. W przypadkach, w których stawiamy sędziom zarzuty, sprawy kierujemy do sądów dyscyplinarnych. Od początku funkcjonowania do tymczasowego Biura Rzecznika przy Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga w Warszawie wpłynęło ponad 250 spraw z zarzutami dyscyplinarnymi do sędziów, które z reguły dotyczą konkretnych uchybień o charakterze dyscyplinarnym. Tylko w tym roku wpłynęło 95 spraw. Wpływają również skargi na działalność zastępców lokalnych – mamy ich zarejestrowanych w biurze od momentu mojego powołania około 80. Skargi na rzeczników lokalnych rozpoznaje wyłącznie rzecznik dyscyplinarny SSP. W części z nich wszczynam czynności wyjaśniające, natomiast we wszystkich tego typu sprawach informuję skarżącego o dalszych losach jego skargi. Kategorie spraw dyscyplinarnych, które wpływają do rzecznika to zarówno przewinienia służbowe, jak i te, które dotyczą uchybienia godności urzędu. Odrębną...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)