Wojna o AI. Musk chce zatrzymać rywala
Proces Elona Muska przeciwko OpenAI, twórcy ChatGPT, wchodzi w decydującą fazę. Skutkiem może być paraliż konkurenta i zablokowanie rekordowego debiutu giełdowego.
W najbliższych dniach dziewięcioosobowa ława przysięgłych w Oakland w Kalifornii zdecyduje, czy kierownictwo OpenAI na czele z Samem Altmanem oszukało Elona Muska i złamało zasady fundowania organizacji. Stawką są nie tylko miliardy dolarów i przyszłość partnerstwa z Microsoftem, ale też odpowiedź na pytanie, kto i na jakich zasadach będzie kontrolował rozwój sztucznej inteligencji. To już nie tylko konflikt byłych wspólników, ale najważniejsza batalia prawna w historii Doliny Krzemowej.
Po tym, jak na sali rozpraw przesłuchano kluczowych architektów rewolucji AI – w tym samego Elona Muska, Sama Altmana, Grega Brockmana oraz szefów powiązanych korporacji – prawnicy obu stron wygłosili mowy końcowe.
W poniedziałek ława przysięgłych rozpoczęła narady. Jej werdykt będzie miał jednak charakter wyłącznie doradczy. Prawomocne orzeczenie wyda sędzia Yvonne Gonzalez Rogers – najwcześniej w czerwcu, z uwagi na bezprecedensowy charakter sprawy. – Musicie rozstrzygnąć tę sprawę wyłącznie na podstawie przedstawionych wam dowodów – mówiła do ławników Gonzalez Rogers, która przed pięcioma laty prowadziła głośną sprawę antymonopolową Epic Games przeciw Apple.
Musk: Nauczyłem ich wszystkiego
Musk pozwał OpenAI, dyrektora generalnego firmy Sama Altmana oraz szefa rady nadzorczej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

