Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dajemy się łapać na inscenizacje Rosjan

23 maja 2026 | Plus Minus | Marek Kozubal
Dywersanci, którzy w listopadzie 2025 r. pod Garwolinem wysadzili fragment szyn na trasie Warszawa–Lublin, zostawili na miejscu przestępstwa telefon. Prawdopodobna jest hipoteza, że celem użycia przez Rosjan proxy agentury było ściągnięcie na siebie uwagi kontrwywiadu po to, żeby odciągnąć od operacji istotnej z ich punktu widzenia
autor zdjęcia: Wojtek RADWAńSKI/AFP
źródło: Rzeczpospolita
Dywersanci, którzy w listopadzie 2025 r. pod Garwolinem wysadzili fragment szyn na trasie Warszawa–Lublin, zostawili na miejscu przestępstwa telefon. Prawdopodobna jest hipoteza, że celem użycia przez Rosjan proxy agentury było ściągnięcie na siebie uwagi kontrwywiadu po to, żeby odciągnąć od operacji istotnej z ich punktu widzenia
źródło: Rzeczpospolita

Najgroźniejsza hipoteza, z jaką możemy się dzisiaj zetknąć, jest taka, że Rosjanie organizują akcje sabotażowe, żeby odciągnąć uwagę polskiego kontrwywiadu od operacji, które mogą mieć miejsce na dużo wyższych poziomach administracji.Rozmowa z ppłk. rez. dr. Markiem Świerczkiem, byłym oficerem ABW zajmującym się problematyką rosyjską

Po wydaleniu setek rosyjskich dyplomatów i oficerów wywiadu z Europy kremlowskie służby straciły sieć profesjonalnych agentów pod przykrywką. Na ile skomplikowało to realizację rosyjskich celów w Polsce?

Sowieci od lat 20. XX wieku przyjęli prostą zasadę. Zawsze istniały dwie grupy: linia nielegałów, czyli tych, którzy działali bez przykrycia dyplomatycznego, i linia działająca pod przykryciem dyplomatycznym – byli to funkcjonariusze służb specjalnych ulokowani w przedstawicielstwach Związku Radzieckiego, a później Federacji Rosyjskiej. Przy czym większość poważnych operacji w ostatnich latach była realizowana z pozycji nielegalnej. To wynika z faktu, że przedstawicielstwo dyplomatyczne jest stale obserwowane przez kontrwywiad.

Ale nielegałowie mogą przecież otrzymać wsparcie ze strony funkcjonariuszy, którzy są w strukturach placówek dyplomatycznych?

Niekoniecznie. Wystarczy popatrzeć na historię nielegałów w Stanach Zjednoczonych. Oni w zasadzie byli łącznikowani z poziomu centrali, mieli kontakt z kurierami, którzy przekazywali im zadania z pominięciem placówek dyplomatycznych. Na tym polega istota działania nielegała. Chodziło o to, aby łatwo nie można było go namierzyć. Aktywność dyplomatów miała na celu...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13485

Wydanie: 13485

Zamów abonament