Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jeszcze raz ten sam strach

23 maja 2026 | Plus Minus | Marcin Cielecki
źródło: Rzeczpospolita

Bez tej książki nie byłoby współczesnej Polski – myślałem o tym zdaniu kilka dni, a teraz gdy je zapisałem, dalej przyglądam się mu podejrzliwie. Nie znajduję jednak zamiennika.

14 lat dzieli pierwsze wydanie „Wielkiej Trwogi” Marcina Zaremby od właśnie ukazującego się wydania drugiego. Tajemnicą pozostaje, dlaczego aż tyle lat trzeba było na nie czekać i nie zamierzam jej zgłębiać. Wiem za to, że w ciągu tych kilkunastu lat społeczna pamięć o doświadczeniu lat bezpośrednio po wojnie wydobyła na powierzchnię rodzinne sekrety, rzeczy, o których się nie mówi, a które wykrzykuje się przez sen. I dała nam coś jeszcze: nazywając wreszcie strach po imieniu, dała nam nie tylko głębokie poczucie zrozumienia, ale również odwagę przyznania się do bycia poranionym.

„Wielka Trwoga. Polska 1944–1947. Ludowa reakcja na kryzys” po raz pierwszy w takiej skali opisała to, co w dawniej obowiązujących podręcznikach nazywano, uchylając się od właściwych słów, „budowaniem władzy ludowej”. Od wojny nie można odciąć się grubą kreską i bez zbędnego bagażu powrócić do poprzedniego życia. Na tym polega wojna, że nie można już wrócić do tego, co było. Tego, co było, już nie ma. Jest czas rozedrgany, jeszcze nie zastygnięty, przypominający nieregularne torsje: powojnie.

Tego okresu w historii do książki Marcina Zaremby zwyczajnie nie było. Wyparto go z pamięci Polaków, czasem ze wstydu, czasem dlatego, że nikt nie chciał słuchać. Burzliwe lata, które wyznaczyły nowe nazwy ulic (nieśmiertelna 22 Lipca),...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13485

Wydanie: 13485

Zamów abonament