Nie zakładam scenariusza końca wojny na Ukrainie
Jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusz hybrydowego pokoju – konflikt zostanie zamrożony i będzie odgrzewany od czasu do czasu, w zależności od tego, czy Moskwa będzie to uznawała za zasadne. Być może Ukraina będzie państwem funkcjonującym przez dekady w stanie permanentnego konfliktu i zagrożenia ze strony Rosji.Rozmowa z dr. Danielem Szeligowskim, kierownikiem programu Europa Wschodnia w PISM
Wielkimi krokami zbliża się 2027 r., o którym analityk wojenny major Michał Fiszer powiedział kiedyś, że Rosja może zaatakować Polskę i będziemy mieli „mielonkę na linii Wisły”. Czy to zagrożenie ciągle istnieje?
Rosja nie zmieniła swoich celów wojennych na Ukrainie ani celów politycznych wobec Europy. Te zostały wyłożone w grudniu 2021 r. w dwóch projektach traktatów. Rosja chce mieć własną, wyłączną strefę wpływów na obszarze poradzieckim, a na terenie Europy Środkowej stworzyć strefę buforową, szarą strefę bezpieczeństwa, co byłoby jednoznaczne z wycofaniem się Stanów Zjednoczonych z tej części Europy.
I żeby Polska była elementem tej strefy buforowej?
Dokładnie tak. Zatem zagrożenie rozumiane jako rosyjska próba odbudowy swoich wpływów w Europie Środkowej istnieje. Tak samo jak istnieje zagrożenie w postaci starcia kinetycznego między NATO a Rosją, gdyby Rosja zdecydowała się ten cel osiągnąć siłą. To jednak zależy od tego, w jaki sposób i na ile skutecznie Europa będzie w stanie odstraszać Rosję. A przede wszystkim na ile skutecznie Ukraina będzie się broniła przed Rosją. Rosja ugrzęzła na Ukrainie i to komplikuje wszelkie plany jej ekspansji w regionie.
Jesienią ubiegłego roku mówił pan, że...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
