Porachunki z Piłsudskim
Nasza demokracja wciąż jawi się jako krucha i często psuta. Dlatego nie uchylałbym się od dyskusji na temat autorytaryzmu sanacji.
Dopiero co obchodziliśmy setną rocznicę zamachu majowego. 12 maja 1926 r. Józef Piłsudski zaczął działania zakończone obaleniem legalnego centroprawicowego rządu Wincentego Witosa i rezygnacją legalnego prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. To zarazem dzień 91. rocznicy śmierci Marszałka. Zmarł 12 maja 1935 r.
Pojawiło się sporo tekstów na ten temat. To dobra okazja do podsumowań roli Piłsudskiego w polskiej historii, w tym ocen systemu, jaki zbudował po roku 1926. System i ukształtowany wtedy obóz polityczny Marszałka nazywa się sanacją. Pojawiło się z tej okazji sporo takich ocen. Chętnie poszukam swojego własnego bilansu. Poza wszystkim jestem historykiem XX wieku.
Marszałek czy generał
Zacznę jednak od czegoś innego. Od obserwacji, jaką poczynił Wojciech Stanisławski, przecież także historyk, zarazem mocno obecny w mediach społecznościowych. Na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” zauważył wyjątkowy urodzaj na opinie odsądzające Piłsudskiego od czci i wiary, odmawiające mu jakichkolwiek racji, przedstawiające go jako postać odpychającą i szkodliwą. Napisał tak: „Zwrot w narracji o zamachu majowym jest naprawdę radykalny: już nie »bratobójcze walki« lecz »ofiary zamachu« (...). Do tego zestawianie tragicznej liczby 379 zabitych z »setką ofiar stanu wojennego«, prowadzące do oczywistej, czasem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)