Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pandemia była iskrą rzuconą na potencjał buntu

23 maja 2026 | Plus Minus | Michał Płociński Hubert Salik Michał Szułdrzyński
Sześć lat temu na parkingu, w dystansie społecznym, w maseczkach. Dziś – w redakcji, przy jednym stole. Od lewej: Michał Płociński, Hubert Salik i Michał Szułdrzyński
autor zdjęcia: Jakub Cegieła
źródło: Rzeczpospolita
Sześć lat temu na parkingu, w dystansie społecznym, w maseczkach. Dziś – w redakcji, przy jednym stole. Od lewej: Michał Płociński, Hubert Salik i Michał Szułdrzyński

Widzieliśmy, jak w pandemii umierają nasi dziadkowie, rodzice, ale wciąż jedyną obietnicą, która wydawała nam się prawdziwa, była obietnica konsumpcjonizmu. Przeraziło nas, że ten świat może nam zostać odebrany, ale konsumpcjonizm okazał się dużo silniejszy, niż przewidywaliśmy.

Michał Szułdrzyński: Na początku kwietnia 2020 r., na pustym parkingu budynku na warszawskiej Woli, spotkaliśmy się w tym gronie, by zastanowić się, jak świat zmieni się po pandemii, która właśnie wtedy się zaczynała. Czy zmienił się na lepsze, na gorsze, a może w ogóle się nie zmienił, a tylko myśmy się zmienili? Sześć lat później spotykamy się w redakcji „Rzeczypospolitej”, bez maseczek, nie zachowując dystansu społecznego. Macie wrażenie, że się w czymś tragicznie pomyliliście albo uznaliście, że zdarzy się coś, co później nie miało miejsca?

Michał Płociński: We wszystkim się pomyliłem, ale absolutnie się tego nie wstydzę. Mam wrażenie, że fajnie było mieć wtedy nadzieję na zmianę. Nadzieję, że to jest jakiś punkt przełomowy. Wręcz jak patrzę w przeszłość, to naprawdę mnie szokuje, że niewiele się zmieniło. I myślę, że to ja miałem słuszność, szukając wtedy nadziei i argumentów za tym, że to może być jakiś moment zmiany. Nie wiem, jak wyjaśnić, że po doświadczeniach pandemii, kolejnych kryzysów, wojny tuż przy naszych granicach, która doprowadziła do bardzo poważnego kryzysu uchodźczego, z którym sobie oczywiście jako społeczeństwo świetnie poradziliśmy, nie doszło jednak do poważniejszych zmian. To jest dla mnie szokujące, jak dzisiaj lekceważymy potrzebę wzmocnienia instytucji, przede wszystkim ochrony zdrowia....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13485

Wydanie: 13485

Zamów abonament