Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Florencja. Dziewczyna bez cokołu

23 maja 2026 | Plus Minus | Przemysław Krajewski
autor zdjęcia: cabuscaa/Shutterstock
źródło: Rzeczpospolita

Przez setki lat oglądaliśmy mężczyzn z mitologii. Czas na zmiany?

Dziewczyny wchodzą na plac jak obsada nowego serialu Netfliksa. Krótki krok, pewny rytm. Włosy blondynki podskakują na ramionach. Ma na sobie crop top, a skóra na jej brzuchu jest jeszcze nasiąknięta ciepłem dnia. Druga wygląda jak Chase Infiniti z „Wszystkich przegranych wojen”. Trzecia, farbowana brunetka w okularach przeciwsłonecznych mimo zachodzącego słońca. Mówią po angielsku z włoskim akcentem albo po włosku z angielskimi wtrętami. Głośno, pewnie. W ich energii jest coś bezwstydnie współczesnego: nie pytają, czy mogą tu być – po prostu zajmują przestrzeń.

Z daleka wygląda to tak, jakby szły właśnie do niego. Do Dawida – jego twarz znają wszyscy, nawet jeśli nie pamiętają, skąd.

Ale nie. Omijają go bez zawahania. Ani spojrzenia, żadnych selfie czy „dotknięcia stopy na szczęście”. Po prostu przechodzą. Stają za nim, przy ścianie pałacu. Zasłaniają ogień dłonią, zapalają papierosa. Dym idzie w górę.

To nie jest najlepszy dzień dla Dawida. Jeszcze niedawno ustawiano się do niego jak po nowy model iPhone’a: selfie, kadr z boku, kadr z dołu. Turystyczna pornografia.

Jego ciało stało się logotypem – globalnym obrazem siły, proporcji i wiecznej pewności siebie. Michelangelo nie wyrzeźbił tylko herosa. Wyrzeźbił ideę męskości, która nie drży, nie waha się, nie zastanawia nad sobą. Solidną jak granit,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13485

Wydanie: 13485

Zamów abonament