Prowokacja czy ślepota historyczna?
W dekrecie wydanym 27 maja br. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imię „Bohaterów UPA”. W Polsce, która w sposób szczególny od czterech lat pomaga Ukrainie i Ukraińcom, decyzję tę przyjęto jako akt haniebny, bezczeszczący pamięć o polskich ofiarach rzezi wołyńskiej i na nowo rozdrapujący niezabliźnione rany historii.
W obliczu tak rażącej zniewagi strona polska nie powinna milczeć. Rząd RP powinien z całą mocą państwowego autorytetu dać jasno do zrozumienia, że pamięć o Wołyniu nie jest kartą przetargową w bieżącej polityce.
Odpowiedzialność Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) oraz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) za rzeź wołyńską jest w pełni i bezspornie udokumentowana przez historyków. Wina tych organizacji nie jest obszarem domysłów polskich badaczy, ale opiera się na potężnym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
