System podatkowy lepiej mądrze reformować, niż rewolucjonizować
Czy ugody z fiskusem będą zawierane, a podatnicy nie będą ścigani po terminie przedawnienia ich zobowiązań? Da się to osiągnąć, o ile przepisy podatkowe będą starannie napisane i konsultowane z ich adresatami.
Każdy rząd deklaruje, że chce zmienić system danin publicznych na prostszy i wydajniejszy. Obecna ekipa doprowadziła już do wielu drobnych zmian deregulacyjnych, przede wszystkim uproszczenia niektórych procedur. Wprawdzie nie jest to znaczące uproszczenie i usprawnienie systemu podatkowego, ale czy w ogóle taki postulat jest realny?
Członkowie Rady Legislacyjnej „Rzeczpospolitej” przestrzegają przed radykalnymi rozwiązaniami. W debacie przeprowadzonej w redakcji na temat systemu podatkowego stwierdzili, że dla podatników, zwłaszcza przedsiębiorców, cenniejsza od rewolucyjnych rozwiązań jest stabilność przepisów. Jeśli zaś ma już dochodzić do zmian, to powinny one być ogłaszane z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem.
Doraźne cele
Podczas dyskusji nawiązano do ogłaszanych co jakiś czas, zwłaszcza podczas kampanii wyborczych, haseł „radykalnego uproszczenia prawa podatkowego” lub innych głębokich reform w tym obszarze. Członkowie Rady przywołali tu próby takich reform w stylu tzw. Polskiego Ładu, realizowanego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Te i inne starania z przeszłości okazały się nieudane, między innymi dlatego, że realizowały doraźne cele aktualnie rządzącej ekipy.
Czy to oznacza, że nie da się wprowadzić większych reform w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja parlamentu?
– Oczywiście, że się da. Przykładem są Czechy –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)