Ukraińska pułapka na naszego premiera
Politycy o skrajnie różnych poglądach zgodnie krytykują Wołodymyra Zełenskiego za nadanie jednej z jednostek imienia „Bohaterów UPA”. Czy ktoś się spodziewał, że powstanie antyukraiński front ponad podziałami?
Lech Wałęsa zdejmuje noszone od początku wojny ukraińskie barwy i głosi, że Zełenski osobiście „mu ubliżył”. Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że to decyzja „niedopuszczalna” i „bardzo bolesna dla Polaków”. Karol Nawrocki domaga się odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Przewodniczący Rady Miejskiej Przemyśla, miasta szczególnie zasłużonego w pomocy Ukraińcom w pierwszych dniach wojny, śle listy protestacyjne do partnerów na Ukrainie. Samorządowcy masowo zdejmują z ratuszy ukraińskie flagi. A sami Polacy? Sondy uliczne przerażają. „Jak mogli nam to zrobić?”. „Tyle dla nich zrobiliśmy, a oni teraz plują nam w twarz”.
Wszystko wskazuje na to, że Wołodymyr Zełenski ewidentnie nie docenił wpływu swojej decyzji o nadaniu jednej z jednostek imienia „Bohaterów UPA” na nastroje w sojuszniczej Polsce. Zlekceważył fakt, że jego osobistą decyzję w Polsce interpretuje się jako niewdzięczność narodu ukraińskiego, która...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)