Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Próbujemy kupić sobie bezpieczeństwo

05 czerwca 2026 | Opinie | Jacek Czaputowicz
autor zdjęcia: mat. pras.
źródło: Rzeczpospolita

Największym problemem naszego bezpieczeństwa nie jest kapryśność sojuszników, lecz strukturalna słabość polskiej armii – pisze były minister spraw zagranicznych w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

W wygłoszonym w lutym exposé minister Radosław Sikorski przekonywał, że w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi nie będziemy frajerami. Nie przepuszczał też żadnej okazji, by podkreślać, ile Polska dopłaca do obecności amerykańskich żołnierzy w naszym kraju, pokrywając koszty ich zakwaterowania i pobytu.

Po decyzji Waszyngtonu o wstrzymaniu rotacji brygady pancernej szybko okazało się jednak, że frajerami najwyraźniej chcemy być nadal. Co więcej, nie przeszkadza nam nawet podbieranie amerykańskich żołnierzy Niemcom – choć jeszcze chwilę wcześniej premier Donald Tusk zapewniał, że nic takiego nie wchodzi w grę.

Trump i Nawrocki rozumieją się bez słów

Wstrzymanie rotacji było dla polskiego rządu ciosem bardzo dotkliwym. Mowa przecież o brygadzie liczącej ok. 4 tys. żołnierzy, dysponującej 80 czołgami Abrams, bojowymi wozami Bradley, samobieżnymi haubicami Paladin oraz setkami innych pojazdów o łącznej wartości ok. 8–12 mld zł. Aby zrozumieć, jak w USA mogły zostać odebrane słowa ministra Sikorskiego o rzekomo znakomitym interesie, który Amerykanie robią na obecności swoich wojsk w Polsce, wyobraźmy sobie sytuację odwrotną.

Załóżmy, że to Polska wysłała analogiczną brygadę na Litwę: wcześniej sfinansowała wyszkolenie żołnierzy, płaci ich żołd i emerytury, a do tego użycza sprzęt wart miliardy. Jak zareagowalibyśmy na litewskie głosy, że robimy świetny interes, bo...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13495

Wydanie: 13495

Spis treści

Reklama

Gość "Rzeczpospolitej"

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij