Nie mamy tyle długów co Kraków
Moje relacje z Koalicją Obywatelską są dosyć szorstkie. Tutaj nie ma partyjniactwa. Mamy menedżerów, dzięki czemu spółki mają dobre wyniki – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
Referendum w Krakowie może zapoczątkować efekt domina. Czy obawia się pan, że w Poznaniu też będzie referendum dotyczące zmiany prezydenta?
To nie jest kwestia obaw. Mieliśmy takie próby we Wrocławiu i mimo poważnych problemów Jacka Sutryka, okazało się, że tylko go wzmocniły. Takie próby też są sprawdzianem, jak mieszkańcy oceniają to, co się dzieje w ich mieście.
Czy gdyby doszło do referendum w Poznaniu, namawiałby pan mieszkańców do aktywności czy bojkotu?
Musiałby się ukonstytuować zespół ludzi, którzy zgłoszą referendum. Na razie czegoś takiego nie mamy. Nikt nawet nie zbiera podpisów, więc mówienie o tym, co bym zrobił, gdyby zaczął padać śnieg w sierpniu jest bez sensu.
Jak pan uważa, dlaczego mieszkańcy Krakowa doprowadzili do odwołania Aleksandra Miszalskiego?
Miasto jest poważnie zadłużone. Zarządzanie taką strukturą nie jest proste. To wymaga umiejętności. Przy tej skali długów, którymi jest obciążony Kraków, konieczne były działania, które poprawiłyby stan finansów miasta. Ludzie oczekiwali określonych efektów. Kampania wyborcza była zaciekła i padały w niej różne obietnice. Potem okazało się, że w ciągu dwóch lat wcale nie jest łatwo te obietnice zrealizować. Na wynik referendum złożył się szereg okoliczności....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
